Na początek mój ulubiony wierszyk-masażyk z dzieciństwa:
Po pleckach płynie rzeczka rysujemy palcem wężyki wzdłuż plecków
I przeszła pani na szpileczkach "idziemy" palcami jak w butach na obcasach
A potem przeszły słonie ugniatamy tup-tup-tup powoli całymi dłońmi
I przejechały konie "galopujemy" pięściami - oczywiście nie za mocno!
A potem spadł deszczyk robimy deszczyk opuszkami palców po całych pleckach
Czy czujesz już dreszczyk? szybkie elikatne muśnięcie palcami wzdłuż kręgosłupa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz